Od urodzenia leczę się z powodu malformacji żylnej gardła, okolic krtani, podniebienia i szyi. Jestem po wielu operacjach ale do dziś staram się pięknie żyć.
W maju 2026 roku dostałam infekcji malformacji ( 18 lat po ostatniej operacji !!)
Miałam obrzęk gardła i policzka. Zmiana podkrwawiała i sprawiała ból i duży dyskomfort. To była niebezpieczna sytuacja , CRP miało wartość powyżej 100…. Byłam hospitalizowana. Mimo leczenia zachowawczego antybiotykami i sterydami objawy nie ustąpiły. Tylko wartość CRP malała…
Uruchomiłam rodzinę i przyjaciół 🙂 Był szturm do nieba! Moi Drodzy przyjaciele i znajomi modlili się i w Polsce w różnych Sanktuariach a także w Norwegii 🙂
Taka moja Madzia zadzwoniła do mnie w 7 dzień hospitalizacji ,ja w dalszym ciągu miałam problemy z mówieniem bo obrzęk mi bardzo przeszkadzał. Pomodliłyśmy się. Magda opowiedziała mi o cudownym obrazie Jezusa Dobrego Pasterza w Milejczycach. Pomodliłam się z wiarą do Pana Jezusa wyświetlonego w telefonie. Napisałam do Parafii maila z prośbą o Mszę sw. W intencji mojego zdrowia. Miałam pokój w sercu mimo, ze objawy nie ustępowały. Na drugi dzień rano obrzęk zszedł, ból ustąpił i poprawił mi się głos !!!! Rezonans miałam kolejnego dnia i wykazał ,ze naczyniak nie powiększył się od ostatniego badania 🙂 Kilka dni póżniej zostałam wypisana do domu.
Wierzę , że modlitwa do Pana Jezusa w Milejczycach przyniosła owoce 🙂 Takie , ze wróciłam do pracy i zyję na pełnej 🙂
Dodam , ze około miesiąc po hospitalizacji pojechałam z Madzią do Milejczyc, żeby podziękować Panu Jezusowi za uzdrawianie mnie każdego dnia !
Chwała Panu !!!!!
Pan Jezus wysłuchał mojej modlitwy o zdrowie
Katarzyna
