Świadectwa łask otrzymanych przez Najświętsze Serce Pana Jezusa
Jeśli otrzymałeś łaskę, pokój serca, pomoc w trudnej sytuacji, uzdrowienie duchowe, nawrócenie, wysłuchanie prośby albo szczególne doświadczenie obecności Boga — napisz swoje świadectwo.
Wymagane
Łaski otrzymane przez Najświętsze Serce Pana Jezusa
Bóg działa w ciszy ludzkiego serca, w modlitwie, w cierpieniu, w prośbach wypowiadanych przed Jego obliczem. Zobacz historie osób, które doświadczyły łaski, pocieszenia i nadziei przez Najświętsze Serce Pana Jezusa.
Modlitwa o cudowne uzdrowienie Edytki (córeczki) I niesłabnącą wiarę.
Wiedząc, że jesteśmy wierzący powiedziała o tym miejscu. W te niedzielę 3.05.2026 przyjechaliśmy tutaj z Edytką i drugą 4 letnią córeczka. Edytka (9 lat)przestała słyszeć jak miała 2,5 roczku, odzyskała słuch w wieku 6 lat. Od 4 r.ż ma stwierdzony autyzm. Chodzi do pierwszej klasy, w tym roku przystepuje do sakramentu Pierwszej Komunii Świętej, pięknie pisze, liczy, rysuje i czyta mimo lat ciszy, ale przede wszystkim zaczyna powolutku mówić. Kiedy tylko wysiadłam z auta zaczęły lecieć mi łzy, leciały mi przez cały pobyt, co było niezwykłym dla mnie przezyciem i zjawiskiem bo czułam tam błogi spokój. Tam czułam się jak w domu, czułam spokój prosząc Księdza o pobłogosławienie mojej córeczki. Poraz pierwszy w życiu czułam coś tak niesamowitego, tak głębokiego, czystego i pełnego spokoju. Wierzę, że Jezus pomoże mojej córeczce, że Duch Święty natchnie ją miłością, dobrocią i siłą. Wierzę, że właśnie tam poczułam ja i moja rodzina prawdziwe połączenie z Niebiem. To tak jakby ktoś oczyścił całe moje serce i umysł, jakby przytulając mnie mówił: To co przeszliście było Wam potrzebne, ale to już koniec. Teraz możesz być spokojna bo jestem przy Was. Nigdy nie zapomnę tego uczucia, wzroku i uśmiechu swoich córeczek i Księdza który Błogosławi Edytkę.
Z całego serca dziękuję za ten Dar.
Dowiedz się więcej „Modlitwa o cudowne uzdrowienie Edytki (córeczki) I niesłabnącą wiarę.”
Doznane łaski
Widząc że byłam na 1,5 Mszy a nikogo więcej już nie było pytali czy zostaje- ja że nie- chce kupić obraz. Niestety ksiądz proboszcz już wyjechał na bierzmowanie i nie udało się. Ale postanowiłam że wrócę, żeby modlić się obecnością też i byciem przy Panu Jezusie w ciągu dnia. I kupić obrazy dla mnie i jeszcze kogoś. Poczytałam o kulcie, chce Go czcić
Znalezienie pracy
18 kwietnia 2026 roku modliłam się w sanktuarium w Milejczycach przed cudownym obrazem Najświętszego Serca Pana Jezusa o znalezienie nowej pracy, ponieważ musiałam zmienić dotychczasowe miejsce zatrudnienia.
Już po sześciu dniach od tej modlitwy otrzymałam pierwsze zaproszenie do udziału w procesie rekrutacyjnym. Wcześniej wysłałam swoją aplikację i chciałam wziąć udział w rekrutacji, jednak dopiero po modlitwie w Milejczycach skontaktowała się ze mną pani rekruter, zapraszając mnie na pierwszą rozmowę.
Następnie pomyślnie przeszłam trzy etapy rekrutacji. 8 maja, w święto Matki Bożej Pompejańskiej, otrzymałam ofertę pracy. Kilka dni później podpisałam nową umowę o pracę, a pracę rozpocznę 1 sierpnia.
Wszystko wydarzyło się bardzo szybko. Z wdzięcznością składam to świadectwo jako wyraz wysłuchanej modlitwy za wstawiennictwem Najświętszego Serca Pana Jezusa w Milejczycach. Modlitwa ta miała miejsce 18 kwietnia 2026 roku i wierzę, że otrzymana łaska jest odpowiedzią na moje prośby.
Bogu niech będą dzięki.
Prośba
Jezu mój przyjacielu proszę o wiarę i wolność dla syna Michała ratuj moje dziecko uwolnij z niewoli złam całe zło w życiu syna prosi mama Katarzyna ❤️❤️
Świadectwo uzdrowienia mojej mamy Ewy – Wiara czyni cuda!
Wszystko zaczęło się 25 lutego 2026 roku. Moja mama miała wtedy przejść operację, jednak z powodu bakterii w moczu zabieg odwołano. Po powrocie do domu nastąpiła nagła blokada – mama nie mogła samodzielnie oddać moczu. Trafiłyśmy na SOR, gdzie założono jej cewnik. W marcu mama przeszła w końcu zaplanowaną operację (laparoskopowe usunięcie kamienia z nerki), jednak problem z pęcherzem nie ustąpił. W szpitalu podjęto aż pięć prób odłączenia cewnika. Za każdym razem scenariusz się powtarzał: po około pięciu godzinach od odłączenia mama nadal nie mogła się wysikać i cewnik musiał być zakładany na nowo. Lekarze nie znali przyczyny tej blokady, a mama musiała żyć z cewnikiem nieprzerwanie aż do czerwca.
W tym trudnym czasie szukałam ratunku w modlitwie. W marcu pojechałam do Częstochowy, by zawierzyć tę sprawę Matce Bożej. W maju uczestniczyłam w modlitwie o uzdrowienie prowadzonej przez o. Witko. Pod koniec maja, przeglądając Facebooka, natrafiłam na informację o cudach, jakie dzieją się w kościele w Milejczycach przed obrazem Najświętszego Serca Pana Jezusa Dobrego Pasterza. Poczułam w sercu, że muszę tam pojechać na własną rękę w intencji mamy.
Dokładnie tydzień później stał się kolejny mały cud – na stronie mojego rodzinnego kościoła w Tarczynie zobaczyłam ogłoszenie, że parafia organizuje pielgrzymkę właśnie do Milejczyc na 20 czerwca! Natychmiast się zapisałam. Przez cały czerwiec żyłam tą pielgrzymką, pokładając w tym miejscu całą swoją nadzieję, skoro lekarze byli bezradni.
Sytuacja stała się dramatyczna tuż przed wyjazdem. 17 czerwca lekarz zlecił kolejne skomplikowane badania, bo wciąż nie wiedział, dlaczego mama nie sika i nie chciał sam podejmować kolejnych prób ściągania cewnika. Dwa dni później, 19 czerwca – czyli dzień przed moją pielgrzymką – dostałam telefon z domu: mama pilnie trafiła na SOR, bo mocz przestał lecieć nawet do worka cewnika. Na SORze lekarze podjęli decyzję o całkowitym odłączeniu cewnika i kazali mamie pójść do toalety. I wtedy, po tylu miesiącach cierpienia, stało się coś niesamowitego: mama zaczęła samodzielnie sikać! Od tamtego momentu wszystko działa prawidłowo, a problem całkowicie zniknął.
Następnego dnia, 20 czerwca, stanęłam w sanktuarium w Milejczycach przed cudownym obrazem już nie z błaganiem, ale z ogromną wdzięcznością. Pan Bóg uzdrowił moją mamę dzień przed moim wyjazdem, bo widział, jak bardzo przez cały miesiąc żyłam wiarą i ufnością w Jego pomoc.
Chcę przekazać wszystkim, którzy to czytają: wierzcie, modlicie się i nigdy się nie poddawajcie! Pan Bóg działa w swoim czasie, a miłość Jego Serca i Dobrego Pasterza jest uzdrawiająca. Chwała Panu!
Dowiedz się więcej „Świadectwo uzdrowienia mojej mamy Ewy – Wiara czyni cuda!”
Uzdrowienie małżeństwa i pogłębienie relacji z Bogiem
Dowiedz się więcej „Uzdrowienie małżeństwa i pogłębienie relacji z Bogiem”
Pan Jezus wysłuchał mojej modlitwy o zdrowie
W maju 2026 roku dostałam infekcji malformacji ( 18 lat po ostatniej operacji !!)
Miałam obrzęk gardła i policzka. Zmiana podkrwawiała i sprawiała ból i duży dyskomfort. To była niebezpieczna sytuacja , CRP miało wartość powyżej 100…. Byłam hospitalizowana. Mimo leczenia zachowawczego antybiotykami i sterydami objawy nie ustąpiły. Tylko wartość CRP malała…
Uruchomiłam rodzinę i przyjaciół 🙂 Był szturm do nieba! Moi Drodzy przyjaciele i znajomi modlili się i w Polsce w różnych Sanktuariach a także w Norwegii 🙂
Taka moja Madzia zadzwoniła do mnie w 7 dzień hospitalizacji ,ja w dalszym ciągu miałam problemy z mówieniem bo obrzęk mi bardzo przeszkadzał. Pomodliłyśmy się. Magda opowiedziała mi o cudownym obrazie Jezusa Dobrego Pasterza w Milejczycach. Pomodliłam się z wiarą do Pana Jezusa wyświetlonego w telefonie. Napisałam do Parafii maila z prośbą o Mszę sw. W intencji mojego zdrowia. Miałam pokój w sercu mimo, ze objawy nie ustępowały. Na drugi dzień rano obrzęk zszedł, ból ustąpił i poprawił mi się głos !!!! Rezonans miałam kolejnego dnia i wykazał ,ze naczyniak nie powiększył się od ostatniego badania 🙂 Kilka dni póżniej zostałam wypisana do domu.
Wierzę , że modlitwa do Pana Jezusa w Milejczycach przyniosła owoce 🙂 Takie , ze wróciłam do pracy i zyję na pełnej 🙂
Dodam , ze około miesiąc po hospitalizacji pojechałam z Madzią do Milejczyc, żeby podziękować Panu Jezusowi za uzdrawianie mnie każdego dnia !
Chwała Panu !!!!!
Dowiedz się więcej „Pan Jezus wysłuchał mojej modlitwy o zdrowie”
